9 sie 2013

Rozdział 30

Chodź za mną na dół.

W moim życiu było kilka rzeczy, którymi naprawdę gardziłam. Jedną z nich były: pomarszczone palce. A dzięki temu, że zgłosiłam się na ochotnika do zmywania naczyń, po bardziej niż niezręcznym i bolesnym siedzeniu podczas obiadu, moje palce wyglądały jak te mojej babci.
Potrząsnęłam dłońmi i obserwowałam jak kropelki opadły do zlewu, gdy sięgnęłam po ręcznik, by wytrzeć moje obrzydzająco pomarszczone opuszki palców. Skrzywiłam się, gdy poczułam materiał przy dłoni. Do tej pory ten wyjazd nie był niczym innym jak tylko pracami ręcznymi, niezręcznymi obiadami i pomarszczonymi palcami. I zaczynałam myśleć, że siedzenie na mojej kanapie pijąc samotnie kosztowne wino, byłoby lepsze niż to.
Rzuciłam grubą ścierkę obok zlewu i szybko odwróciłam się, dysząc, kiedy zobaczyłam wpatrujące się we mnie zwężone oczy Gemmy. Palce owinęła wokół nóżki od lampki wina, a drugą dłoń ułożyła stanowczo na biodrze.
- Gemma – zmagałam się z oddechem, jakby użyła jakiegoś rodzaju voodoo, by zablokować moje drogi oddechowe. – Nie wiedziałam, że tu jesteś.
- Oh, Scarlett – zachichotała nazbyt złośliwie, gdy odpowiedziała.- Zawsze tu jestem.
I jakbym nie była już przerażona Gemmą Styles, teraz z pewnością już byłam. Zaśmiałam się nerwowo, naciągając rękawy swetra na nadgarstki. Odchrząknęłam.
- J-jak leci? – Zapytałam, nienawidząc siebie za brzmienie jak Prosiaczek na dragach z powodu strasznie nerwowego jąkania.
- Nigdy nie było lepiej – powiedziała, odstawiając kieliszek i powoli spacerując w moją stronę. – A ty?
- Świetnie – odpowiedziałam z czymś, co myślałam, że było uśmiechem, ale przez spojrzenie na twarzy Gemmy, ten uśmiech nie był zbyt sympatyczny.
- Słyszałam, że twoje urodziny są wkrótce – pokiwałam głową.
- Tak, tego samego dnia co Louis – wzruszyłam ramionami, gdy to powiedziałam.
Mogłam powiedzieć, że obie unikałyśmy tematu dyskusji. W większości dlatego, że chciałam paść na ziemię na kolanach, krzycząc: ‘Dlaczego mnie nienawidzisz?!’ i całować jej stopy i mówić jej cokolwiek, co by spotkało się z jej aprobatą. Oraz z powodu wyrazu jej twarzy, który nigdy się nie zmieniał jakby miała mi do powiedzenia coś bogatego.
Ale zamiast tego, kontynuowałyśmy naszą niezręczną, małą pogawędkę, gdy marzyłam, by Harry albo Anne albo nawet kot Dusty wszedł do pomieszczenia, by zmniejszyć napięcie.
- Więc kiedy nie bawisz się swoim kalkulatorem, co robisz? – Zaśmiałam się i potrząsnęłam głową nad jej próbą bycia zabawną.
- Ja, um, jestem tancerką – powiedziałam, zabierając ścierkę do naczyń z boku zlewu i składając ją, potrzebując zająć czymś ręce.
- Scarlett, możesz mi po prostu powiedzieć, że jesteś striptizerką – rozszerzyłam oczy, kiedy Gemma się odezwała. Miała na twarzy mały uśmieszek, uderzająco podobny do uśmieszku Harry’ego, co spowodowało, że uwierzyłam, że próbowała sobie ze mną żartować.
I nie wiedziałam, czy powinnam się śmiać czy płakać.
Zaśmiałam się.
- Nie, jestem tancerką baletową – powiedziałam, uderzając dłonią o czoło. – Chyba powinnam od razu to wyjaśnić – kontynuowałam gadanie bez sensu. Gemma wybuchła śmiechem, za którym podążyła niewygodna cisza. Klasnęłam kilka razy językiem i rozkładałam tą cholerną ścierkę już siódmy raz, zanim Gemma i ja obie wzięłyśmy głęboki wdech, by odezwać się w tym samym czasie.
- Ty pierwsza – powiedziałam. Westchnęła.
- Wiem, co myślisz, Scarlett – uniosłam na nią jedną brew, kontynuowała. – Myślisz, że jestem, no cóż, suką – nie mogłam się powstrzymać, ale kiwnęłam głową w zgodzie, a ona zaśmiała się, tak jak i ja. – Cóż, zamierzam być z tobą szczera, ponieważ lubię cię-
- Naprawdę? – Przerwałam jej. – Ponieważ masz strasznie dziwny sposób okazywania tego – powiedziałam, podczas gdy mój głos trząsł się z nerwów. Gemma ciągnęła swój uśmieszek i nadal przerażało mnie to, jak bardzo ona i Harry są podobni.
- Powiedzmy, że gdybyś poznała tyle dziewczyn, co ja, zachowywałabyś się tak samo – zwężyłam oczy w zakłopotaniu. Wszystkie rzeczy zaczynały się z sobą łączyć. Może byłam tylko przelotnym związkiem Harry’ego. Może po prostu chciał zaliczyć i zostawić. Może to wszystko było czymś w rodzaju głupiego żartu. I może po prostu powinnam uciec stąd do domu.
- Nie mówisz poważnie – wyszeptałam, gdy moje oczy zatrzymały się na podłodze. Czułam się głupio. Czułam zażenowanie.
- Wydajesz się być najbardziej normalna ze wszystkich, które spotkałam, Scarlett – jej głos zawierał odrobinę sympatii. – I to nie o ciebie się martwię… to o- - dotarło do nas lekkie kaszlnięcie z progu drzwi do kuchni, zwróciłam oczy ku górze, a głowa Gemmy obróciła się w kierunku źródła dźwięku.
I tak po prostu, wszystkie moje wątpliwości i te wszystkie brednie, które Gemma właśnie powiedziała, wleciały jednym uchem i wyleciały drugim, kiedy mignął mi Harry, oparty o framugę. Jego flanelowa koszula była odpięta po środek klatki piersiowej, naszyjnik zwisał nad obojczykami, a dolna warga tkwiła między moimi zębami, ponieważ bardzo się starałam, by nie podbiec i polizać jego klatę.
Przepraszam, to było dziwne. Zachowuję się dziwnie. Myślę, że potrzebuję snu. Lub ciężkiego leczenia.
- Niego – powiedziała Gemma, gdy obie kontynuowałyśmy wpatrywanie się w jej brata. Chwyciła lampkę wina z blatu i odwróciła się w moją stronę. – Cóż, chyba pogadamy później – obróciła się i przeszła obok Harry’ego, dając mu mocne uderzenie w ramię, zachichotał i pacnął ją. Odwróciłam się w kierunku zlewu, udając, że jestem zajęta robieniem czegoś.
Usłyszałam ciężkie kroki Harry’ego, zanim oplótł ramiona wokół mojej talii, przyciągając bliżej siebie. Westchnęłam nad tym kontaktem i zamknęłam oczy, kiedy Harry odgarnął moje włosy na jedną stronę szyi i składał na skórze mokre pocałunki.
- Wiesz, że moja mama powiedziała, że chce wyjść z Gemmą na trochę – przeciągnął usta do mojego ucha, powodując, że uczucie łaskotania przebiegło przez kręgosłup i zachichotałam jak dzikie zwierzę. – Wiesz, co to oznacza? – Przygryzłam wargę, obracając się w jego ramionach, twarzą do niego.
Ale zamiast zaatakowania jego twarzy moimi ustami, tak jak planowałam zrobić, jedyne o czym mogłam myśleć była Gemma i Maddie, i Sugarscape, i fanki One Direction, i słowo ‘przelotny związek’, więc uwolniłam się z uścisku Harry’ego. Chwyciłam ścierkę do naczyń, by ponownie ją złożyć i pokręciłam głową nad tym, jak głupia byłam.
- Wszystko w porządku? – Harry zapytał, kładąc dłoń na moich plecach. Zacisnęłam oczy.
- Ja-uh, po prostu potrzebuję wziąć prysznic – powiedziałam, potrząsając głową i odwracając się twarzą do niego. – Będę na górze – powiedziałam, w końcu otwierając oczy. Usta Harry’ego zaczęły rozciągać się w uśmiech, przebiegł wzrokiem po całym moim ciele, a potem wrócił do moich oczu.
- W porządku – oblizał wargi. Uśmiechnęłam się i przepchnęłam się obok niego.
Wyszłam z łazienki bardziej zrelaksowana dużo bardziej zrelaksowana niż wtedy, gdy tam wchodziłam. Samotny czas i ciepła woda oraz fakt, że nie byłam dłużej w tych obcisłych dżinsach, sprawiły, że wszystko było łatwiejsze. Pominęłam mycie włosów i związałam je w kok, gdy brałam prysznic. Wciągnęłam na siebie sweter Harry’ego, który mu okradłam i parę legginsów.
- Wow, co za fajny sweter – usłyszałam powolny głos Harry’ego, kiedy weszłam do pokoju. Lekko podskoczyłam. Nie wiem dlaczego byłam zaskoczona słyszeć jego głos w jego własnym pokoju, ale byłam.
- Dzięki – usiadłam na  łóżku, na którym się rozciągnął. – Jakiś dziwak z kręconymi włosami pozwolił mi go pożyczyć.
- Oh tak? Cóż, pewien dziwak z obsesją na punkcie matmy ukradł mi dokładnie taki sam sweter – starałam się nie uśmiechnąć na jego komentarz i popchnęłam jego ramiona z powrotem na dół, gdy próbował usiąść. Uniósł obie brwi, gdy próbował usiąść ponownie i wypuścił z siebie głośne ‘oof’, gdy pchnęłam go na dół. Znowu. – Myślisz, że możesz z tym uciec? – Powiedział przez śmiech.
Niewinnie pokiwałam głową. Harry usiadł szybko, zanim miałam czas, by popchnąć go na dół i chwycił moje nadgarstki. Zapiszczałam, kiedy pchnął mnie na dół, pod siebie, trzymając moje ręce nad głową. Potrząsnęłam głową, gdy usiadł na mnie okrakiem i przytrzymywał mnie. Ciągle się śmiał z mojej szarpaniny i to tylko sprawiło, że śmiałam się z tego, jak dziewczęco brzmiał.
- Śmiejesz się jak dziewczyna! – Krzyknęłam, kręcąc się pod jego ciężarem.
- Powiedz wujkowi! – Harry odkrzyknął. Wierciłam się i nie poddawałam się jego wygłupom, ale on tylko ścisnął ciaśniej moje nadgarstki. Pochylił głowę do mojego ucha, jego ciepły oddech dmuchnął na skórę, za którym szybko podążyła gęsia skórka, po ciepłym powietrzu. Zaczerpnęłam oddech. Nienawidziłam go za odwracanie naszej niewinnej gry w coś dużo więcej niż byśmy się spodziewali. – Powiedz to – jego głos był niski i przypominał mi Edwarda Cullena w tym okropnym filmie Zmierzch.
- Nie. – odszeptałam, starając się brzmieć tak samo uwodzicielsko i Edward-o Cullen-owsko. Oczywiście, nie zamierzałam tego powiedzieć, myślisz, że kim ja jestem, Bellą Swan?
Harry puścił moje nadgarstki i opadły po bokach, tylko po to, by podparł się na łokciach, znowu znajdując się twarzą do mnie. Jego uśmiech był tak duży, jak zawsze i to był jeden z tych momentów, kiedy jedyne co mogłaś robić, to patrzeć na niego. Spoglądać w jaki sposób w jego policzkach zapadają się idealne dołeczki. Patrzeć, jak krzywy jest jego uśmiech, ale nadal wyglądał absolutnie perfekcyjnie. I sposób w jaki jego długie loki opadały mu na oczy.
Sięgnęłam i odsunęłam włosy z powrotem na czoło, trącił nosem moją dłoń jak Newton, kiedy robiłam mu tą samą rzecz. Zachichotałam na jego zachowanie i kontynuował uśmiechanie się do mnie z góry.
- Jesteś naprawdę ładny – wypaliłam. Uśmiech Harry’ego zmienił się w złośliwy uśmieszek, a potem w cienką linię, kiedy zmieszał się.
- Jestem ładny? – Powiedział, śmiejąc się. Pokiwałam głową. I szczerze, Harry Styles był ładny. Jego oczy, jego włosy, jego karnacja, jego, cóż, wszystko było po prostu… ładne.
- Cóż, w tym przypadku, - powiedział, gdy opuściłam dłoń z jego włosów – myślę, że jesteś całkiem przystojna – nosem ocierał o mój, jakby miał mnie pocałować, ale zamiast tego po prostu na mnie patrzył. Zamrugał powoli, usta rozciągnął w uśmiech i w końcu musnął moje wargi.
- O czym rozmawiałaś z Gemmą, zanim przerwałem? – Szybko zmienił temat. Ale, zanim Harry wykonał ten ruch, kompletnie zapomniałam, co mówiła Gemma.
Ponownie.
I wiedziałam, że zrobiłam to wcześniej, i wiedziałam, że prawdopodobnie zrobię to ponownie, ale zdecydowałam, że po prostu zapomnę o wszystkim. Skupiłam się na Harrym, skupiłam się na nas i skupiłam się na czymkolwiek byliśmy. Dlaczego w ogóle martwiłam się tym na pierwszym miejscu? Nie sądzę, że kiedykolwiek się dowiem.
- O niczym – powiedziałam szybko. – To nie było nic ważnego – potrząsnęłam głową. Harry nadal uśmiechał się leniwie, nadal mrugał powoli i nadal nie odrywał ode mnie wzroku. Chciałam wiedzieć, o czym myśli. Tak bardzo chciałam po prostu wiedzieć wszystko, co siedzi w jego głowie.
- Naprawdę cię lubię – powiedział.
Wszystko w Harrym było nieoczekiwane, w niewłaściwym porządku i kompletnie nieobliczalne. I uczucia, którymi go darzyłam były takie same. Cofając się w czasie, jeśli powiedziałabyś mi, że międzynarodowa gwiazda pop – Harry Styles, którego spotkałam, ponieważ wbiegł na mnie na ruchliwej ulicy, powiedział mi, że naprawdę mnie lubi, podczas gdy byliśmy w domu jego mamy, prawdopodobnie wyśmiałabym cię i wróciła do moich zadań matematycznych.
Lecz tak mocno jak potem tego nienawidziłam, teraz jestem wdzięczna za tamten dzień.
- Oh? – Powiedziałam. – Cóż, ja naprawdę też cię lubię – odpowiedział mi uśmiechem i mocnym pocałunkiem w usta. Ułożyłam dłonie na jego karku, a on złapał moje nadgarstki. Jego język odnalazł mój, podczas gdy pocałunek stawał się bardziej intensywny, a obie pary naszych rąk bardziej zaprzyjaźniały się z naszymi ciałami. Przesunął gruby, wełniany materiał swojego własnego swetra, masując skórę na moich biodrach. Rozpłaszczyłam wnętrze dłoni na plecach Harry’ego, czując przesuwające się mięśnie, gdy poruszał się nade mną.
Odsunął więcej materiału jego swetra z mojego ciała, dopóki oderwał nasze wargi i całkowicie ściągnął sweter.  Patrzył na mnie z góry przez moment i chociaż nadal miałam na sobie stanik i nie byłam przed nim całkowicie obnażona, nadal patrzył jakby wsiąkał ten widok. Pociągnęłam materiał jego koszuli i ponownie złączyłam nasze usta. Oboje westchnęliśmy, gdy znowu zaczęliśmy się całować. Jego palce tańczyły lekko po moich bokach, zanim przebiegł kciukiem po miseczce mojego czarnego biustonosza. Wygięłam plecy w łuk pod wpływem jego dotyku, błagając go o więcej. Uśmiechnął się znacząco w moje usta, gdy zaczął masować moją klatkę piersiową.
Odsunął usta od moich i kierował je w dół szyi. Zębami przygryzał pewne miejsca, aż wypuściłam z siebie mały jęk zadowolenia. Przesuwał językiem po skórze, aż znalazł moje słabe punkty i całował skórę swoimi wydętymi, różowymi wargami.
Westchnęłam, wiedząc dokąd to zmierza i nie byłam gotowa. A on myślał, że byłam. I myślał, że wiem, co robię, kiedy w rzeczywistości korzystałam tylko z tego, co widziałam w filmach i słyszałam z doświadczeń seksualnych Maddie.
A on myślał, że ja robiłam już to wcześniej.
- Harry – wyszeptałam.- Muszę ci coś powiedzieć.
- To może poczekać – stęknął w zagłębienie mojej szyi. Wahałam się przez moment, chcąc po prostu się poddać, ale potrząsnęłam głową.
- Nie, nie może – Harry kontynuował całowanie moich obojczyków. Ignorując, co powiedziałam i ignorując fakt, że to co zamierzałam powiedzieć było całkiem ważne. Kiedy nie otrzymałam odpowiedzi, wzięłam głęboki wdech, zanim wyplułam moje wyznanie. -Jestem dziewicą.
Harry zaprzestał pocałunków. Uniósł gwałtownie głowę i jego oczy spotkały moje. Jego włosy były w nieładzie i jestem pewna, że moje także nie były takie ładne.
- Co? – Zapytał.
- Jestem dziewicą – powtórzyłam. – To znaczy, nigdy nie uprawiałam seksu.
- Wiem, co to znaczy – Harry odrzucił mój komentarz. Przygryzłam wargę i spojrzałam w sufit. – I nie zamierzałem próbować i uprawiać z tobą seks – spojrzałam na Harry’ego po jego komentarzu. Nie wierzyłam w ani jedno słowo, które wypłynęło z jego ust. Westchnął, - Okej, może zamierzałem spróbować i uprawiać z tobą seks.
Zaśmiałam się cichutko i spojrzałam na niego. – Ale nie musimy robić niczego, czego nie chcesz – powiedział, przesuwając na bok moje włosy.
- Nie, to znaczy, ja chcę. Uwierz mi, chcę – potrząsnęłam głową jak za każdym razem, kiedy myślałam o nas. Właściwie to było to całkiem smutne. – Ale po prostu nie sądzę, że powinniśmy właśnie teraz – zacisnęłam wargi. Harry uśmiechnął się złośliwie. Ciągle coś kombinował. Jak zwykle.
<UWAGA: poniższy fragment zawiera treści o wątku seksualnym ;) >
- Mam pomysł, co moglibyśmy teraz robić – bardziej się nade mną uniósł, a ja nie zrobiłam nic, by go powstrzymać. – A jedyne, co musisz zrobić, to się zrelaksować – sposób, w jaki patrzył na mnie w tym momencie przekonywał mnie na tyle, ile potrzebowałam. Pokiwałam głową i zanim się zorientowałam, jego usta z powrotem znalazły się na mojej szyi. Dłonią kierował się ku górze po talii i podtrzymując moje wygięte w łuk plecy, wsunął pod nie rękę i bawił się zapięciem od stanika. Ściągnął czarny materiał i jego dłoń od razu ponownie spotkała moje odkryte piersi. Wstrzymałam oddech pod wpływem tego nagłego kontaktu.
- Odpręż się – wyszeptał mi do ucha. Przesuwał wargami pod płatkiem ucha. Starałam się, jak mogłam, by się go posłuchać, ale było ciężko, kiedy czułam jak mały przyjaciel Harry’ego powiększał się przy moim udzie i przez fakt, że jego dłoń, która właśnie pocierała piersi, teraz była w drodze do moich spodni.
Ponieważ miałam dość tego, jak Harry wszystko przeciągał i wlókł się, odepchnęłam jego dłoń i pokręciłam się, samemu ściągając legginsy. Uśmiechnął się unosząc jeden kącik ust. Ponownie na mnie spojrzał, chłonąc mnie, a moje policzki znowu się zarumieniły.
- Idealnie – wymamrotał, gdy ustami podróżował w dół moich piersi. Zatopiłam palce w jego lokach, podczas gdy jego język odnalazł sutka. Starałam się nie jęknąć czy westchnąć czy też okazać jakikolwiek znak, że podoba mi się to. Co oczywiście, o rany, podobało mi się. Ale po prostu nie chciałam, żeby Harry o tym wiedział. Jego pocałunki powoli schodziły w dół, do pępka. Rzucił na mnie okiem, jego wzrok był zamglony i jeszcze głębiej zielony niż kiedykolwiek wcześniej widziałam. To sprawiło tylko, że pragnienie między moimi nogami stało się jeszcze większe.
Dłoń Harry’ego kierowała się w stronę biodra, gdy ustami składał delikatne pocałunki na każdej z kości biodrowych. Tym razem pozwoliłam sobie jęknąć. Nawet nie mogłam tego powstrzymać. To była jedyna rzecz, którą mogłam zrobić w tej kwestii. Ponieważ Harry miał nade mną całkowitą kontrolę.
Palcami zaczepił o materiał majtek. Zsuwał je w dół moich ud tak wolno, ze mogłam poczuć jak moja skóra płonie w oczekiwaniu, kiedy w końcu rzucił je za siebie.
Więc usiadłam przed Harrym, naga jak w dniu narodzin. Oddychałam głęboko, gdy jego twarz znajdowała się w pobliżu mojego centrum. Wypuścił głośno powietrze tak, że powietrze kontrastujące z moją wilgocią wywołało u mnie dreszcz.
- Nie schlebiaj sobie – sapnęłam, ponieważ wiedziałam, że zachichotał z efektu, jaki wywołał w moich kobiecych partiach. Cholerny Styles i jego bycie tak dobrym w sprawach seksu. Cholera by go wzięła.
Właśnie myślałam, że mam wszystko pod kontrola, kiedy język Harry’ego stopniowo przesuwał się wzdłuż mojej szczeliny. Otworzyłam usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk, byłam w szoku, naprawdę. Całował wewnętrzną stronę ud, po czym kontynuował drażnienie mnie. Uczucie, gdy jego loki dotykały lekko moich ud dodało jedynie mrowienie w brzuchu i miejscu rozkoszy. Przycisnął język do łechtaczki i wypuściłam z siebie jęk, kiedy jego usta zamknęły się wokół niej, lekko ssąc. Chwyciłam w garść jego włosy, gdy obracał językiem wokół mojej łechtaczki.
Wznowił swoje długie, przeciągające się okrążenia wokół mnie, gdy zmagałam się z powstrzymywaniem siebie. Harry powstrzymywał moje biodra, zapobiegając szarpaniu i wierceniu się pod jego dotykiem. Ponownie na mnie spojrzał.
- Czy to przyjemne uczucie, baby lips? – Jego głos brzmiał na bardziej niski, wolniejszy i mocniej zachrypnięty niż wcześniej. Kiedy nie odpowiedziałam, język i usta Harry’ego zassały mnie jeszcze raz, a moje plecy gwałtownie się uniosły z białych prześcieradeł na łóżku Harry’ego.
- Tak – jęknęłam. Harry uśmiechnął się z wyższością, zanim wił dłonią w dole, przy moim wejściu. Krzyknęłam ponownie, kiedy poczułam jak jeden palec Harry’ego wchodzi we mnie. Jego język z powrotem był na mojej łechtaczce, gdy kręcił we mnie palcem. Moja klatka piersiowa wznosiła się i opadała, a palcami mocniej chwyciłam włosy Harry’ego. Zamienił język na kciuka i mogłam poczuć jak gorąco w moim brzuchu znacznie wzrasta.
Dodał kolejny palec, aż wcisnęłam pięty w jego plecy. Zębami skubał skórę na wewnętrznej stronie ud, a potem przesuwał językiem po wrażliwej skórze. Mój oddech przyspieszył, a jęki stały się głośniejsze. Cały pokój odbijał echem imię Harry’ego i przekleństwa. Dobrze, że Gemma i Anne wyszły, ponieważ nie byłabym zdolna pozostać cicho w sytuacji jak ta.
- Harry – wydyszałam, gdy poczułam, że dosięgam orgazmu. Ostro ocierał o mnie językiem, dopóki moje uda zacisnęły się wokół jego głowy, a biodrami wychodziłam mu naprzeciw. Odrzuciłam głowę do tyłu na poduszce, gdy walczyłam o powietrze przez wszystkie dźwięki, które wydawałam. Uczucie przyjemności wybuchło w każdym moim zakończeniu nerwowym, a brzuch się zacisnął. Harry wyjął palce, ustami nadal swobodnie całował i owijał się wokół mnie, gdy opadłam. Ustami ponownie całował moje kości biodrowe, pępek i piersi, zanim zderzył się ze mną.
Opadł obok mnie, oddychając niemal tak samo niespokojnie jak ja.
- Jesteś dużo bardziej głośniejsza niż spodziewałem się, że będziesz – powiedział, odwracając głowę, by na mnie spojrzeć. Zmarszczyłam brwi. Uśmiechnął się tylko znacząco i złożył pocałunek na moim ramieniu. – Cóż, myślę, że pójdę zwalić sobie pod prysznicem – Harry usiadł. Jego oczy przesuwały się po moim bezbronnym, pokrytym gęsią skórką, nadal napiętym ciele. – Zachęcam do przyłączenia się do mnie – wywróciłam na niego oczami i leniwie uderzyłam go w ramię, gdy się podnosił.

Powoli oblizał usta i skierował się do wyjścia z pokoju.
_________________________________________________

okej, no tego to chyba się nikt nie spodziewał! przynajmniej nie ja, haha ;D
a wy? jak wrażenia? ;>
+ omg, nie wierzę, że to już 30 rozdział! ;o szybko zleciało. i baardzo dziękujemy za te przekroczone już 90 tys. wyświetleń! ;o jesteście niesamowici! <3
pozdrawiam! ♥
@another_camille

ps: RUSZYŁY KONTA BOHATERÓW BABY LIPS I CHCIAŁABYM WAS SERDECZNIE POPROSIĆ O FOLLOW DLA NICH :) CO WY NA TO? MOŻECIE TO ZROBIĆ? ♥
@Scar_BabyLips
@Harry_BabyLips
@Zayn_BabyLips

40 komentarzy:

  1. O matulu :o Shippuję Harrlet od początku, więc hdsbchdsb ♥ Jak zwykle cudowne tłumaczenie, dziękuję bardzo za to, że wciąż to robicie ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje za tłumaczenie czekam na kolejn e rozdziały :))

    OdpowiedzUsuń
  3. RGHGRJRFUJHRHEDKTGRVFDHJSMKTRGVFDCJKMTGR , KOCHAM CIĘ , KOCHAM CIĘ , KOCHAM CIĘ , KOCHAM CIĘ ♥ @Bianka_x3

    OdpowiedzUsuń
  4. głupi głupi głupi harry !!! A poza tym ze nie jestem za harlett to rozdział boski :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ommomomom super rozdział ;D
    czekam na kolejnyy ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe, co zaynem. Czekam na nn. Świetnie tlumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  7. Uuuuuu, widzę, że zrobiło się gorącoooooo !! Uwielbiam to tłumaczenie. Jest wspaniałe <3
    ily xx

    OdpowiedzUsuń
  8. o bożę hahahahahahha nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Scarlett jest taka naiwna, że aż mi jej żal...

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. 10, jeah! :D a teraz co do tekstu .. nie spodziewałam się tego, serio się nie spodziewałam .. Stawiałam na Harrlet od samego początku, ale ostatnia rozmowa Harry'ego z mamą i siostrą nie daje mi żyć, żeby tylko nie skrzywdził Scar i żeby byli razem, muahaha! Ostatnie słowa Harry'ego najlepsze! ♥ / Just

      Usuń
  11. boskie, jestem ciekawa co stanie się z Zaynem :) pozdrawiam @GosiaMegan

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha o ja cie xd jaki supcio rozdzial x

    OdpowiedzUsuń
  13. hahahah rozdzial mega !!! ide sb zawalic hahah rozwalilo mnie to :P myslalam ze cos bd... a on mi wyskakuje z waleniem :D xxx

    OdpowiedzUsuń
  14. Asdfghjklorbdksnslsnls *_* jestem od początku za Harlett i mam nadzieje że będzie z Harry'm. Rozdział świetny, jak zawsze :) czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  15. o mój boże nflkcurfbguy
    niesamowity rozdział !! <3
    naprawde dziewczyny jestescie wielkie <3

    btw. ile rozdziałow do konca opowaidania ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie 6, ale ponoć nie jest jeszcze skończone <3
      @another_camille

      Usuń
  16. Jeju, dziewczyny, tłumaczycie to tak zajebiście, że brak mi słów!
    Normalnie wielki ukłon w waszą stronę! :D
    I chciałabym zaprosić do siebie :D
    http://frozen-tlumaczenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham to opowiadanie wczoraj siedziałam do 4 w nocy i czytałam bo nie mogłam się oderwać :D jestem wam wdzięczna że to tłumaczycie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Bosh, kocham to i czekam na NEXTA :) <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahh omfg jak mnie rozwalil Harry tym tekstem ze idzie sobie zwalic pod prysznicemXD myslalam ze padne ze smiechu:) Ale do rzeczy rozdzial FENOMENALNY.! Uwielbiam Harlett<3 I czekam juz na nn:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Hahahaha nie sądziłam, że ten rozdział się tak zakończy *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem, czy to sformulowanie jest na miejscu, ale walic to: 'awww, jak slodko'
    Hahah, przerazam sama siebie! Ahhh! 30rozdziaaaaal, po raz kolejny gratuluje :) i jak zawsze z niecierpliwoscia czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny rozdział, ciekawe czy Harry rzeczywiście bawi się Scarlett czy naprawde cos do niej czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow! Scarlett i Harry! Rozdział jest świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  24. nie podoba mi się to ostatnie zachowanie Harry'ego. Jest chore. A ona nie zdaje sobie z tego sprawy. Hgr
    @juneanrrie

    OdpowiedzUsuń
  25. Oh Gosz! :o
    Świetnie tłumaczysz ;)

    G.<3

    OdpowiedzUsuń
  26. o boże nie spodziewałam się
    ! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Nienawidzę tego opowiadania, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nigdy nie będę mieć tak perfekcyjnego chłopaka, omg :c Kocham Was dziewczyny, dziękuję za wszystko<3

    OdpowiedzUsuń
  28. mam takie pytanie, czy mogłabym dodać to zdjęcie na swojego tumblra:
    http://s4.ifotos.pl/img/naglowek1_nrsxaqn.png
    dzięki <3
    kocham waszego bloga i wasze tłumaczenie, jestem stałą czytelniczką ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że możesz dodać ;)
      dziękujemy! <3
      @another_camille

      Usuń
  29. 'Cóż, myślę, że pójdę zwalić sobie pod prysznicem.' hahaahahahahha nie moge

    OdpowiedzUsuń
  30. Boski <3 Kocham to tlumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Rozdział świetny <3 haha Harry i ten tekst że pójdzie sobie zwalić pod prysznicem xd hhahhaha pozdro z podłogi ale nadal zastanawia mnie jedno czy Hazz bawi się jej uczuciami czy naprawdę coś do niej czuje. Od początku byłam za Harlett <3 tylko żeby on jej nie skrzywdził
    <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzisiejszy rozdział będzie wieczorem czy kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze nie ma? O jaa...:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten blog jest świetny!!!!!! Dzięx za tłumaczenie:)
    Dzisiaj rozdział ciekawe, o której bedzie
    haha:/0

    OdpowiedzUsuń
  35. zrobilam cos dla was <3
    http://another-madrose.tumblr.com/post/59381259351/english-version
    mam nadzieje ze wam sie spodoba :*
    mój twitter: @another_madrose

    OdpowiedzUsuń